Dystans władzy i osobista wolność
Im mniejszy dystans władzy, tym więcej Zachodu. Przejawia się to prawnie uregulowaną lokalną samorządnością, jak również ułatwieniami w przepływie spraw między tzw. zwykłymi ludźmi a jakimś instrumentem władzy, czego przykładem może być nie tylko duży zakres czynnego prawa wyborczego, ale także przykładowo ustawa o petycji, konsultacje społeczne, urzędy rzeczników różnego rodzaju praw ludzkich, z czego bezproblemowo można skorzystać, a także rzeczywiście wielu ludzi korzysta. Ludzie zwykli i prości także mają szansę stać się podmiotem rozmów z nimi. Lokalnie tworzą się społeczności dla poprawy jakości codziennego życia; dlatego, że ludzie chcą. Im więcej ludowych układów, tym więcej wpływów wschodnich, a sprzyja temu duży dystans władzy. Ludzie wolą załatwiać sprawy między sobą z obawy przed władzą, a to z kolei tworzy, albo podtrzymuje szarą strefę; na dodatek nie z powodu materialnego ubóstwa, ale dla więzi międzyludzkich, które są potrzebne po to, żeby można było uniknąć relacji z władzą. Nie poprawia to komfortu życia, ale pozwala unikać kłopotów.
Mistrzem zmniejszania dystansu władzy jest oczywiście Pan Jezus Chrystus.
W prawdziwej kulturze zachodniej wpływy bizantyńskie zatrzymują się na eklektyzmie; są tylko wpływami, a nie kulturową przemianą. Można je rozpoznać jako zachętę do dialogu, ale nie jako przejście na drugą stronę. Kultury chrześcijańskie środka są czymś innym: tworzą się albo naturalnie, albo po jakiegoś rodzaju przemocy, jak w Polsce pototalitarnej.
Z wolnością osobistą jest natomiast tak: W chrześcijaństwie zachodnim każdy sam uczy się rozpoznawać dobro i zło, a następnie odrzucać zło, a wybierać dobro, potem wybierać większe dobro, a rezygnować z dobra mniejszego, aż wreszcie nabiera szacunku do siebie samego, jak również w oczach ludzi, na których mu zależy. Wolność osobista jest większa. W kulturach wschodnich natomiast ludzie szybciej lub wolniej dojrzewają, wywierając wpływy jedni na drugich, a z wiekiem zazwyczaj stają się lepsi i mądrzejsi. Wolność osobista jest mniejsza.
Przy zagrożeniach zbyt silnym oddziaływaniem kultur wschodnich kołem ratunkowym w kulturach zachodnich jest wysoka kultura osobista, a także pielęgnowanie zainteresowania twórczością utalentowanych artystów.