Najpierw trzeba chcieć się nawrócić, a następnie rzeczywiście wejść na drogę nawrócenia. Kto już jest na takiej drodze, szuka duchowego kierownika. Najlepiej, żeby to była osoba duchowna w jakimś zgromadzeniu zakonnym, ale takim, które w charyzmacie na duchowe kierownictwo. Najwcześniej po roku coś się powinno zacząć rozjaśniać. Jeśli przypuszczenie o powołaniu wciąż jest żywe, można iść dalej w rozeznawaniu, np. można zmienić styl ubierania się na taki, który zawsze umożliwi wejście do jakiegoś kościoła na choćby krótką chwilę modlitwy. Potem potrzeba co najmniej kilku miesięcy codziennego pełnego uczestnictwa we Mszy św. Następnie, albo to się znudzi, albo będzie można pójść znów odrobinę dalej. Na tym etapie można już zacząć szukać najciekawszej dla siebie oferty powołaniowej dostępnej w Kościele Katolickim.
Przyjęło się uważać, że większym dobrem jest zgłosić się na furtę wybranego klasztoru do 35 roku życia, niż trwać w prywatnie złożonym ślubie czystości (chodzi o decyzję i obietnicę życia w celibacie ze względu na rozeznaną już miłość Bożą do duszy) przez następne lata. Zawsze trzeba wybrać większe dobro, chyba że okoliczności to uniemożliwiają, albo utrudniają w stopniu, który pozwala przypuszczać, że jednak w zasadzie uniemożliwiają, gdyż większym dobrem jest nie upierać się przy swojej koncepcji powołaniowej. Kończycie 35 lat. Powołania męskie wszystkie zasuwają do diecezjalnych seminariów, które szczęśliwie kończą, jeśli jeszcze nie mają tego etapu za sobą. Będziecie potem, w Waszych miejscach zamieszkania, odrobinę pomagać w parafiach, gdyby to się okazało konieczne, ale bez przenoszenia się na plebanię i tylko doraźnie. Od tej daty dziennej (ukończone 35 lat), jeśli ktoś chce, może do mnie napisać na maila, w sprawie swojego powołania. Tylko Domy pod Herbem nie mają górnej granicy wieku w oknie powołaniowym. Wszyscy pozostali muszą zdążyć przed ukończeniem 45 roku życia. Herb Domów pod Herbem jest przypisany do tych domów, a nie do osób, mówi o duchowości tych domów, a także o osobach, które w takich 10 domach zamieszkają. Ta rodzina duchowa dopiero rodzi się…