Skoko i NIJe o Wyższej Szkole Teologii Detektywistycznej

To pomysł pomocniczy dla drogi wyznawców, a także dzieło wspólne stanu kobiet konsekrowanych oraz synów i córek Najświętszego Imienia Jezus

Taka szkoła aktualnie jest jeszcze w fazie pomysłu, ale chodzi w niej o naukowe poszukiwanie woli Bożej, a także o naukowe badanie ile w życiu Świętych i Błogosławionych tej woli udało się rozpoznać i przyjąć. Adeptom takiej szkoły pomoże dokładniej rozpoznawać własną duchową sytuację i w konsekwencji tego podejmować lepsze decyzje co do własnego życia duchowego. Będą mogli też służyć radą na ten temat. Kto ze Świętych i Błogosławionych zmarł jako wyznawca, kto jako męczennik? Dlaczego stało się tak, a nie inaczej? Czy to na pewno była wola Boża? Św. Karol de Foucault modlił się dla siebie o męczeństwo. Św. Teresie od Jezusa było wszystko jedno. Św. Jan od Krzyża uciekł od oprawców, a św. Jan Paweł II przeżył zamach, więc wiele osób myślało, że będzie białym męczennikiem, tymczasem został beatyfikowany i kanonizowany jako wyznawca. Sługa Boży Ks. Abp Antoni Baraniak…, nie jest to oczywiste na tym etapie.

Pomysł na taką szkołę rodzi się…

Słownik Wyrażeń Podmiotowych

Unikaniu, a także wydostawaniu siebie lub kogoś z ukrytych form przemocy służy kultura słowa, czyli używanie takich sformułowań w mowie i piśmie, które rozmówcę budują, a nie z przeproszeniem kopią. Jeden prosty przykład: w mowie potocznie czasem się słyszy jak ktoś mówi do kogoś, że jest pomylony. Tymczasem z pewnością można wyrazić się lepiej: „ktoś cię wprowadził w błąd”, albo „wygląda na to, że się mylisz”. Wiele można znaleźć przykładów wyrażeń, które drugiemu są w stanie zaszkodzić, ale ZAWSZE można znaleźć na to „lekarstwo” w formie innego wyrażenia, również w mowie potocznej. Może to być częścią pracy nad sobą, albo materiałem na taki słownik; najlepiej, żeby było jednym i drugim.

Pierwsze, proponowane ramy programowe szkoły

Chrystologia -> 2 lata, 2 godz./tyg.

Hagiografie -> 3 lata, 2 godz./tyg.

Historia Kościoła -> 1 rok, 2 godz./tyg.

Mariologia -> 1 rok, 2 godz./tyg.

Metody detektywistyczne w badaniach hagiograficznych -> 2 lata, 2 godz./tyg.

Metody detektywistyczne w badaniach życiorysów kandydatów na ołtarze -> 1 rok, 2 godz./tyg.

Filozofia (indywidualny tok studiów, zgodny z zainteresowaniami studenta) -> 2 lata, 2 godz./tyg.

Teologia katolicka (indywidualny tok studiów, zgodny z zainteresowaniami studenta) -> 3 lata, 3 godz./tyg

J. obcy nowożytny romański, konwersacje na poziomie B1 -> 3 lata, 2 godz./mies.

J. obcy nowożytny germański, konwersacje na poziomie B2 -> 3 lata, 2 godz./mies.

J. łaciński -> 3 lata, 2 godz./mies.

Warunki przyjęć

  1. zdana matura
  2. j. nowożytny romański, zdany egzamin B1
  3. j. nowożytny germański, zdany egzamin B2
  4. świadectwo chrztu
  5. świadectwo bierzmowania

Studia 3-letnie kończyłyby się obroną pracy licencjackiej o życiorysie wybranego świętego lub błogosławionego w świetle metod badawczych detektywistycznych.

Teolog-detektyw to osoba, która – jak dobrze wyszkolony człowiek udzielający pierwszej pomocy – najpierw upewnia się co do własnego bezpieczeństwa.

A to lista moich „własnych” kandydatów na kandydatów na ołtarze:

Tworzona na tej witrynie od 19 maja, Roku Jubileuszowego 2025, jako owoc wstawiennictwa św. Jana od Krzyża, doktora Kościoła i św. Jana Pawła II-go, o które prosiłam właśnie dziś, modląc się prywatnie o potrzebne łaski dla Jego Świątobliwości Ojca Świętego Leona XIV, w sanktuarium św. Jana Pawła II-go w Krakowie na Białych Morzach.


śp. Piotrowin, Janiszew, POLAND

Myślę, że to jest polski grzech zaniedbania, że ten człowiek nie jest jeszcze beatyfikowany.


Śp. ks. prał. Krzysztof Sójka, Kraków, POLAND

Ks. Prałat odprawiał niedzielne Msze św. w kaplicy na cmentarzu rakowickim. Mówił bardzo ciekawe i krótkie kazania, a także odprawiał Msze św. po łacinie.


Śp. ks. prał. Franciszek Juchas, Kraków, Beskidy i Tatry, POLAND

Ks. Franciszek uczył mnie religii w 3 (i może też w 4, ale tego nie pamiętam) klasie szkoły podstawowej.


Śp. s. Stanisława Starzec OSB, Przemyśl, POLAND

S. Stanisława posługiwała w części gościnnej opactwa w Przemyślu.


Śp. prof. Zofia Medwecka, Kraków, POLAND

Pani Profesor Z. Medwecka była promotorem mojej pracy magisterskiej na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Był to dla mnie ogromny zaszczyt, że się zgodziła.


Myślę jeszcze, w tym kontekście (kandydowania na kandydata na ołtarze), o: śp. księciu Mieszku I-szym (POLAND), śp. Rafaelu Santi (ITALY), śp. ks. Mieczysławie Malińskim (Kraków, POLAND), c. d. może n.


Prawda ukryta w języku

Sprawa pochodzenia j. polskiego nie schodzi z pola mojej uwagi już od kilku lat. Nie zajmuję się nią, ale wracają do mnie wcześniejsze przemyślenia. Zajrzałam do Wikipedii w sprawie j. łacińskiego w Polsce. Można tam przeczytać, że łacina była u nas językiem urzędowym do czasów rozbiorów. To sporo wieków. Jest w tym artykule wspomniane pewne zróżnicowanie językowe, które jednak wymagałoby wnikliwych badań, gdyż nawet z przeglądnięcia tego artykułu wynikają nieścisłości. J. polski w grupie satemowej być może nie trzyma się zbyt mocno. Łacińską głoskę 'k’ zastępuje w j. polskim głoska 's’, co właśnie tworzy podobno tę różnicę. Ale przykładem w artykule jest m. in. łacińskie słówko centum, które – chyba, że się mylę – czyta się 'centum’, a nie 'kentum’, więc polskie słówko 'sto’ nie jest na to dobrym przykładem. Wcześniej podane łacińskie discursus po polsku jest dyskursem, a nie jakimś „dyssursem”. Wyewoluowanie słowa cor w polskie słowo 'serce’ też mi się nie podoba (powątpiewam, że to prawda), gdyż tworzy wątpliwość innego gatunku, ale uwzględniającą czasy naszej niewoli pod zaborami: za ile korców była ta niedokładność? Powinniśmy mieć korca a nie serca, a na korce w sensie miary nie było może wcale polskiego słówka! Byłoby Miej korce i patrzaj w korce, gdyby poeta nie tworzył w totalnej, trójdzielnej niewoli. Centum do 'sto’ jest w takiej samej odległości co castellum do kościoła, w sensie brzmienia oczywiście. Również w tym przykładzie łacińska głoska 'k’ nie zamienia się w polską głoskę 's’. Coś tu nie gra na pewno. To chyba dobra rzecz dla detektywów-teologów. J. polski powinien być w grupie kentumowej! Tylko ktoś się musi zająć docieraniem do prawdy na ten temat. Kilka lat temu zapytałam pewną osobę duchowną w Polsce czy może posłuchać czy dobrze mówię po łacinie różaniec. Chodziło mi tylko o Pater noster i Ave Maria. Nie potrafił! Odesłał mnie do specjalisty.

RK, 25 lipca 2025 r.

Przewijanie do góry