I. O życiu konsekrowanym potocznie i ogólnie
W jednej z książek śp. Ojca Świętego Benedykta XVI trafiłam przed laty na spostrzeżenie, że każdy człowiek, żeby żyć, potrzebuje potwierdzenia. Nie pamiętam teraz, co było w tekście dalej, ale myślę, że można przypuszczać, iż więcej zjawisk, żeby żyć, potrzebuje potwierdzenia. Pewnie nawet samo życie duchowe, więc jeśli ktoś się nawraca, mówi się, że cieszą się tym nawróceniem święci w niebie. Pewnie także życie konsekrowane.
Życie konsekrowane to taka duchowa jakość, w której osoby żyjące dla Pana w całożyciowym poświęceniu Panu żyją, będąc w drodze, albo będąc najbliżej celu tej drogi, jeśli już nie można pójść dalej. Żeby w ogóle wyruszyć w taką drogę, potrzebny jest celibat. Resztę bardzo dobrze wyjaśnia w swoich pismach św. Jan od Krzyża, doktor Kościoła. W życiu najpierw najważniejsze jest rozpoznać zgodną z wolą Bożą życiową drogę w sensie dostępnym każdemu: stan świecki, stan życia konsekrowanego, stan duchowny. W drugiej kolejności w życiu najważniejsze jest wybrać drogę życia zgodną z wolą Bożą. Na trzecim miejscu jest rzeczywiste wybranie się w taką drogę.
Można powiedzieć, że samotność nie jest zgodna z wolą Bożą, a czym świadczy nawet życie pustelnicze, ponieważ bez pomocy łaski nadprzyrodzonej nie da się w nim pozostawać, gdyż umiera się w braku jakichkolwiek potwierdzeń. Celibat nie jest życiem samotnym. Mówi się, że jest życiem samotnym tylko potocznie i to w dużym skrócie myślowym. Nie jest niedoskonałością, czy wadą, ale dalszym odcinkiem tej samej drogi.
Jednym wystarczają ścieżki nizinne, inni chcą chodzić od czasu do czasu na wycieczki po niewysokich górach, a jeszcze inni marzą o chodzeniu po niewysokich górach tam, gdzie mieszkają, albo o wyjeździe na zawsze, ale nie o śmierci, gdyż to marzenie jest wadą duchową, którą trzeba skorygować. Jeśli oddajemy życie za przyjaciół, ponieważ taką otrzymaliśmy zachętę ze strony Pana Jezusa, to nie dlatego, że mamy takie marzenie.
Dla celibatu charakterystyczna jest nadprzyrodzona wierność i wyłączność
Można tę rzeczywistość rozpoznać jako duchową, życiową biedę, ale można też jako doskonalszą formę życia duchowego, na dalszym odcinku tej samej drogi.
Różnicę można wyjaśnić z pomocą prostej metafory: Albo Duch Święty Wspomożyciel pomaga zrozumieć życie, jego sens i smak, przez dobrej jakości proste fotografie (rodzinne, z przyjaciółmi, z podróży, z pielgrzymek, także własnej „produkcji” itd.), co w zupełności wystarcza, albo przez fotografie artystyczne, czy nawet eksperymentalne, i dopiero to wystarcza.
II. O powołaniu potocznie i ogólnie
Powołanie do życia konsekrowanego to Boże życzenie co do konkretnego człowieka, żeby żył dla Pana takim życiem.
Trwa ono przynajmniej:
1. Tak długo, jak długo powołana osoba wie, że ma powołanie i rozważa, czy je przyjąć, czy też odrzucić, aż do podjęcia decyzji.
Albo co najmniej:
2. Tak długo, jak długo powołana osoba nie wie, że ma powołanie i w związku z tym nie może na nie odpowiedzieć 'tak’ lub 'nie’, chyba że okoliczności życia świadczą o tym, że na pewno już odmówiła, np. wychodząc za mąż, a potem żyjąc w ważnie zawartym małżeństwie sakramentalnym, w którym pojawiły się także dzieci.