Dodatkowa zachęta w Wielkim Poście 2026

O praktykowaniu odwagi cywilnej

Odwaga cywilna ma wiele odmian. Jedną z nich jest ta, która pozwala przyznać się do błędu. Odwaga cywilna w każdej odmianie ma kilka stopni trudności. Jednym z łatwiejszym jest ten, na którym przyznanie się do błędu dotyczy bardzo ważnej sprawy, np. przesądzającej o jakości ludzkiego dalszego życia, ale błąd wynikał z niewiedzy, która w danych czasach była bardzo częsta. Sytuacje, w których pojawia się możliwość praktykowania odwagi cywilnej na tym łatwym stopniu są bezcenne. Warto je zauważać i wykorzystywać do osobistej formacji. Taka prosta odwaga cywilna dla osób bardzo młodych też jest dostępna. Czasem zdarza się, że nauczyciel w szkole zawyży uczniowi ocenę, na dodatek na pewno w dobrej wierze, co jest łatwe do… wykoncypowania przez tego ucznia. Uczeń w takiej sytuacji może skorzystać ze sposobności, podjąć krótką praktykę odwagi cywilnej i poprosić nauczyciela o postawienie oceny odrobinę niższej.

Rysunek ołówkiem przedstawiający Pana Jezusa na Drodze Krzyżowej.

Jak rozpoznać łaskę z zewnątrz

Najpierw warto zauważyć, że łaska z zewnątrz występuje — mówiąc najogólniej i najprościej — w dwóch wariantach. Żeby to wyjaśnić, posłużę się chlebową metaforą: bułki grahamki i bułki integrale to dwie różne rzeczywistości, choć oba rodzaje pieczywa są bardzo zdrowe. Pierwsze powstają z mąki razowej, czyli nieoczyszczonej z otrąb, a drugie przez dodanie różnych, atrakcyjnych co do wartości odżywczych i smaku dodatków. Bułki integrale otrzymując dodatki, otrzymują „łaskę z zewnątrz”, ale bułki grahamki to zupełnie inna sytuacja. Trzeba na nie spojrzeć w perspektywie ich historii i przeznaczenia: „łaskami z zewnątrz” dla grahamek jest to, że ziarno na zboże zostało wysiane i zebrane, a potem zmielone na mąkę, z której ktoś je wypiekł, na koniec, że ktoś je kupił i przeznaczył na pożywienie. Bez tych różnych „łask z zewnątrz” nie byłoby wcale takich grahamek, gdyż zgniłoby zboże przeznaczone do wysiania. Bułki integrale mogą mieć dużo, ale mogą mieć też i mało dodatków, żeby nadal mogły być uważane za integrale. Grahamki albo są, albo ich nie ma. Te prawdziwe robi się z mąki razowej. Tylko falsyfikowane tworzy się jak bułki integrale (przez dodanie do białej mąki jakichkolwiek otrąb).

Pojawia się jeszcze jedno, ale równie duże, niebezpieczeństwo, które także zaciemnia możliwość rozpoznania łaski z zewnątrz. Mówię o sytuacji, w której ktoś inny pozyskuje nasze własne myśli, ale nie przyjmuje ich, tylko próbuje je nam na nowo wtłoczyć w nasze głowy, jako pozorną łaskę z zewnątrz. Myślę, że także w tym kontekście św. Jan od Krzyża akcentuje rolę pamięci w życiu duchowym. Trzeba zachować czujność, żeby nie wpaść w te prawdziwe i dobrze poukrywane duchowe sidła.