Wciąż nie dość pojemne wydawały mi się pojęcia: osoba świecka, osoba cywilna, laicyzm, ateizm. W końcu udało się: przecież coś może być też naturalne, gdyż mamy naturalne prawo, a także naturalne rodziny. Jest taka rzeczywistość i są takie pojęcia. Jeśli zostanie uwzględniona zasada domniemywania niewinności, okazuje się, że nie można wszystkiego nazwać ateizmem, gdyż wartość tego pojęcia jest ewidentnie negatywna. Cywilni z kolei to ludzie inni niż wojskowi. To jest więc mylące. Pojęcie osób świeckich też jest używane w niejasnym znaczeniu, choć świeccy, czyli laicy — to synonimy ludzi ochrzczonych żyjących w stanie świeckim czasem używa się tych pojęć w sensie cywilnym.
Ludzie naturalni, rodzina naturalna, społeczeństwo naturalne, sklepy naturalne — dopiero te pojęcia mieszczą znaczenie pozytywne, a więc takie, które wynika z zasady domniemywania niewinności. Można dodać, że ludzie naturalni (dawniej nazywani najogólniej poganami, ale w typie Sokratesa, a nie ze względu na złą jakość moralną) to ludzie, do których jeszcze nie dodarł kerygmat (kerygmat rozumiem jako krótką, obowiązkową informację o Jezusie Chrystusie podaną w sposób, który pozwala świadomie i dobrowolnie przyjąć tę prawdę, lub ją odrzucić). Żyją najlepiej, jak potrafią, posługując się w tym celu sprawnym własnym rozumem. Ci ludzie mogą wierzyć w Boga, gdyż sprawne dedukowanie pozwala im rozpoznać taką rzeczywistość, ale mogą też być niewierzący, ponieważ wiara w Boga nie mieści się w ich światopoglądzie. Nie są tymi, którzy nie chcą wierzyć w Boga. Z nich powstają nowi chrześcijanie (tacy, którzy zaczynają od samego początku, nie mając kilkupokoleniowych tradycji rodzinnych), ale także ludzie, którzy nie prześladują chrześcijan. Nie prześladują!
Nie trzeba przyjmować chrztu, żeby przestać nas prześladować. Chrzest przyjmują ludzie zafascynowani nauczaniem Jezusa Chrystusa. Czy to w darze od rodziców, czy też z własnej decyzji w dorosłym życiu. Wtedy łatwiej można by dookreślić zjawisko pogaństwa w sensie domyślnym (byliby to ludzie naturalni, którzy usłyszeli kerygmat, ale go odrzucili; zamiast — poganie i poganie, byliby wraz z tym nowym pojęciem ludzie naturalni i poganie), jak również zjawisko neopogaństwa (byłoby to określenie dotyczące ludzi ochrzczonych z grzechem przeciw Duchowi Świętemu, wypisujących się z Kościoła).
